REKLAMA

Zjednoczona Europa angielskich ogrodów

05.06.2019, godz: 18.00

Pałac na Wyspie - Muzeum Łazienki Królewskie

WarszawaAgrykola 1
WSTĘP WOLNY

Zapraszamy na nowy cykl wykładów, poświęcony ogrodom angielskim z epoki Oświecenia. Mowa będzie m.in. o tym, w jaki sposób nowoczesna filozofia przyrody, dominująca w XVIII wieku w Europie, wpłynęła na kształtowanie ogrodów Łazienek Królewskich.

Cykl "Zjednoczona Europa angielskich ogrodów" potrwa od 17 października 2018 r. do 5 czerwca 2019 r. Wykłady przybliżą ideę ogrodu angielskiego, który był nie tylko jedną z mód panujących przez pewien czas w sztuce ogrodowej, ale również realizacją nowoczesnej filozofii przyrody oraz nowej koncepcji zamieszkiwania i gospodarowania. Jeśli w istocie stanowił wynalazek wyspiarski, częściowo inspirowany wzorami chińskimi, to od połowy XVIII w. zaczął być poddawany korekcie w niemal całej Europie. Ogród angielski ewoluował w krajach niemieckich, gdzie powstały jego największe realizacje, a także we Włoszech i na Powązkach Izabeli Czartoryskiej. Dotarł również do Szwecji i do Rosji, i aż do początku XIX w. funkcjonował jako jeden ze zworników oświeceniowej kultury europejskiej.

Stanisław Poniatowski, przyszły król Polski, zwiedzając Anglię w 1754 r., oglądał tamtejsze ogrody, m.in. najsławniejszy w Stowe. Moda na nieregularnie utrzymaną zieleń budziła jego wątpliwości. Gdy jednak od połowy lat 70. XVIII w. realizowano królewski "ziemski raj" pod Warszawą, przekształcając barokowy pawilon Łaźni Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, letnia rezydencja Stanisława Augusta zaczęła przybierać formułę bliską brytyjskim wzorcom.

Dzisiaj Łazienki Królewskie uchodzą za wybitny przykład tzw. ogrodu angielskiego. Czy słusznie? Ciągnące się wzdłuż skarpy wiślanej - od Zamku Królewskiego aż po Natolin - pałace, ogrody i parki polskiej arystokracji tworzyły pod koniec XVIII w., niemający sobie równych w Europie, kompleks krajobrazowych kompozycji, w Oświeceniu znacznie przekształcony w duchu angielskim. Najwspanialsze były: Mokotów księżnej Izabeli Lubomirskiej oraz ogrody królewskiego brata, Kazimierza Poniatowskiego, na Książęcem. Ich główny twórca, Szymon Bogumił Zug, zaliczał się do najlepszych europejskich architektów sztuki ogrodowej. Nie pracował jednak dla króla, a z jego warszawskich dzieł prawie nic nie przetrwało. I tak Łazienki Królewskie, mimo późniejszych przemian, pozostają rzadkim przykładem XVIII-wiecznego, zabytkowego ogrodu. Powstawały długo, m.in. w wyniku propozycji zawartych w "Rozprawie o ogrodownictwie angielskim" królewskiego doradcy, hrabiego Augusta Fryderyka Moszyńskiego. W rezydencji ścierały się moda brytyjska na nieregularne i naturalne założenia krajobrazowe, do których król się z czasem przekonał, oraz bliska królewskim gustom tradycja włoska i francuska, z dominującą dbałością o przejrzystość kompozycji i geometrycznym ładem.

Dodatkowo pojawiło się jeszcze inne źródło natchnienia: Stanisław August przez długi czas hołdował modzie na chińszczyznę, stąd w Łazienkach więcej było niż w innych warszawskich ogrodach à l’anglaise inspiracji dalekowschodnich.

Kształtowane do końca panowania króla ogrody letniej rezydencji udostępnione zostały jako park publiczny dla mieszkańców Warszawy. Inicjatywa, biorąca swój początek również z Anglii, rzadko była jeszcze wówczas spotykana w Europie.

REKLAMA