REKLAMA

Mariusz Hermanowicz "Do czego może służyć fotografia?"

24.1117.12.2017

Biuro Rady Głównej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego

WarszawaNowolipki 2a

Twórczość Mariusza Hermanowicza koncentruje się wokół kilku kluczowych, powracających wątków. Przede wszystkim uwidacznia się w niej zainteresowanie ludźmi. Przyglądanie się im w rozmaitych sytuacjach i opowiadanie o nich poprzez zastosowanie różnych fotograficznych konwencji obecne jest na każdym etapie jego pracy twórczej. Zaczynając od reportażu, a na fotografii studyjnej kończąc, Hermanowicz ukazywał zmagania z codziennymi sytuacjami, przelotność i przygodność międzyludzkich kontaktów, kruchość oraz niepewność tego, co fizyczne. Bohaterami jego zdjęć stawały się przypadkowe osoby, ale także najbliżsi, wreszcie nieraz on sam.

Drugą powracającą kwestią jest upływ czasu, przemijanie, namysł nad niepowtarzalnością każdej chwili. Fotografia była dla niego wehikułem służącym do poszukiwania tego, co minęło, narzędziem inwentaryzowania śladów, jak również medium służącym do odnajdywania wspomnień. Wielokrotnie sam obraz okazywał się niewystarczający i dlatego obok zdjęć pojawiają się, z reguły odręczne, podpisy. Czasami posługiwał się jednym zdaniem, w innych przypadkach bardziej rozbudowaną narracją. Te prace są pełne ironii, ale z reguły podszyta jest ona nostalgią.

Na koniec pojawia się trzeci aspekt twórczości artysty: zamiłowanie do opowiadania historii. Często dotyczyły one otaczającego go świata, innym razem koncentrowały się na nim samym. Te wizualne opowieści w niektórych przypadkach składają się z kilkudziesięciu zdjęć i tworzone były przez parę lat. W ten sposób Hermanowicz wykreował styl, który uczynił go rozpoznawalnym w polskiej fotografii.

Bogata twórczość Mariusza Hermanowicza może być odczytywana na wiele sposobów, a pozostawiona spuścizna – od 2015 roku opracowywana przez Fundację Archeologia Fotografii – wymyka się łatwym generalizacjom. Wystawa „Do czego służy fotografia?” koncentruje się na pokazaniu zmian, jakie zachodziły w twórczym życiu fotografa. Począwszy od wczesnego okresu, który można określić jako reporterski, poprzez wykrystalizowanie się stylu opartego na dokumentalizmie i konceptualizmie oraz okres koncentracji na rekonstruowaniu historii własnej rodziny, aż do tego, co sam określił Nowym Etapem, który niestety stał się także etapem ostatnim, można prześledzić proces jego transformacji jako artysty. Na wystawie ukazane zostały momenty przełomowe i jednocześnie charakterystyczne, jak pojawienie się podpisów pod pracami, po czym ich stopniowe znikanie, przejście od reporterskiego stylu do działań o charakterze konceptualnym, wykształcanie się idei pracowania długimi cyklami zdjęć oraz osadzenie wielu dzieł w biografii autora.

Wystawę kończy sekwencja obrazów z ostatniego okresu twórczości charakteryzująca się porzuceniem podejmowanych do tej pory tematów i rozwiązań formalnych, jak również wejściem do fotograficznego atelier. Ukazanie wielowątkowości i różnorodności dorobku Hermanowicza ma służyć podkreśleniu niezwykłości tego artysty, ale także przyjrzeniu się temu, jak korzystał on z fotografii i do czego mu ona służyła.
Na ekspozycji będzie można zobaczyć kilkadziesiąt autorskich odbitek, zarówno pochodzących ze znanych serii, jak i prace pokazywane po raz pierwszy.

zdjęcia

Jedźmy, wyjeżdżajmy, gdzie indziej jest lepiej, 1990
REKLAMA