REKLAMA

Relacja Warszawa – Zakopane

24.0406.08.2017

Królikarnia. Muzeum Rzeźby im. X. Dunikowskiego

WarszawaPuławska 113a
WSTĘP WOLNY

Wystawa "Relacja Warszawa - Zakopane" w Królikarni

Wystawa współorganizowana przez Muzeum Narodowe w Warszawie i Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Zielnik mchów tatrzańskich Tytusa Chałubińskiego, obrazy Zofii Stryjeńskiej, rysunki Witkacego, rzeźby szkoły zakopiańskiej, tkaniny i zabawki projektowane przez uczniów Antoniego Kenara, odważne modernistyczne projekty schroniska w Morskim Oku, kolaże Jana Dziaczkowskiego oraz nowe prace Zbigniewa Rogalskiego i Igora Omuleckiego – to tylko niewielka część tego, co będzie można zobaczyć od 23 kwietnia 2017 roku w Muzeum Rzeźby w Królikarni, a w 2018 roku w zakopiańskiej Galerii Sztuki XX wieku w willi Oksza. Podążając śladami twórców, którzy z powodu swojej profesji, pasji lub upodobań towarzyskich krążyli między Warszawą a Zakopanem, wystawa opowie o silnej, kulturotwórczej więzi pomiędzy dwoma stolicami: polityczną i zimową.

Ekspozycję otworzy fragment Panoramy Tatr – olbrzymiej kompozycji prezentowanej od 1896 roku w specjalnie zbudowanej rotundzie na warszawskich Dynasach. Zgodnie z dziewiętnastowieczną modą na panoramy przedłużeniem obrazu była iluzjonistyczna scenografia. Aby wybudować sztuczne góry, do stolicy sprowadzono koleją kilka ton tatrzańskiego granitu. Panorama Tatr już nie istnieje, ale po 120 latach jej fragment będzie można ponownie zobaczyć w Warszawie – w rotundzie pałacu w Królikarni.

Zakopane to miasto, które z inicjatywy warszawskiego lekarza Tytusa Chałubińskiego uzyskało w drugiej połowie XIX wieku status stacji klimatycznej, czyli uzdrowiska. Przyciągało obietnicą leczenia gruźlicy, ale, jak pisze malarz Rafał Malczewski, wywoływało – także u zdrowych – choroby ducha i stan twórczego rozgorączkowania. Symbolem artystycznego fermentu w Zakopanem stał się Witkacy. Twórca dopisał do listy spożywanych psychoaktywnych substancji „zakopianinę” – metaforę przedziwnej atmosfery miasta, która niejednego przyciągnęła, ale także i pogrążyła. Regulamin słynnej Firmy Portretowej artysty powstał w Warszawie, ale firma realizowała zamówienia pod dwoma adresami: stołecznym i zakopiańskim. Legendarne spotkania w willi Witkacego barwnie opisywała warszawska feministka Irena Krzywicka. Na wystawie w Królikarni i rok później w willi Oksza będzie można zobaczyć dzieła sztuki, które odzwierciedlają splecione towarzyskie biografie zakopiańskich twórców.

Tatry – powszechnie uznane dobro narodowe – inspirowały do fantazjowania i snucia utopijnych projektów ich przebudowy. W 1936 roku, po śmierci Józefa Piłsudskiego, zrodził się nawet pomysł, aby Giewont uznać za pomnik wodza wystawiony mu przez naturę. Międzywojnie to także okres tworzenia infrastruktury turystycznej, wówczas zbudowano m.in. kolej linową na Kasprowy Wierch, której stacje projektowało małżeństwo warszawskich architektów – Anna i Aleksander Kodelscy. Willa przypominająca dolny pawilon tego wyciągu jeszcze w tym samym roku stanęła w Warszawie na Żoliborzu. W Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej następowało umasowienie ruchu turystycznego. Koło przedwojennych willi i pensjonatów wyrastały ośrodki wypoczynkowe. „Alibabki”, „Skaldowie”, „Niebiesko-Czarni” nakręcili swoje teledyski w góralskich chatach i tatrzańskich krajobrazach. Na wystawie wzrost popularności Zakopanego świetnie obrazuje kolaż Jana Dziaczkowskiego, który w górski pejzaż wkleił socrealistyczne osiedla mieszkaniowe Warszawy – to lokatorzy z tych budynków wypełnią Krupówki i zalegną na tatrzańskich zboczach.

Wystawa, która powstała dzięki współpracy muzeów warszawskiego i zakopiańskiego, nie tylko prezentuje, lecz także podtrzymuje relacje dwóch miast. W czasie trwania edycji warszawskiej grupa pięciu stołecznych artystów, wybranych w otwartym konkursie, wyjedzie na plener w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Wypracowane tam koncepcje nowych prac pokażą publiczności po powrocie do Warszawy, w parku Morskie Oko położonym nieopodal Muzeum Rzeźby.

Kuratorka wystawy: Katarzyna Kucharska-Hornung 

zdjęcia

Zofia Stryjeńska, Woda, 1928, tempera, Muzeum Narodowe w Warszawie
Jan Dziaczkowski, bez tytułu, z cyklu 'Góry dla Warszawy', 2009, kolaż

zobacz także

czytaj także

REKLAMA