REKLAMA

Austra w Niebie

27.10.2017, godz: 20.00

Klub Niebo

WarszawaNowy Świat 21

wykonawcy

Austra
Ela Minus

Austra wystąpi 27 października w warszawskim Niebie. Jako support przed kanadyjską gwiazdą wystąpi rezydująca w Nowym Jorku Kolumbijka - Ela Minus. Austra wraca do Polski w ramach trasy promującej nowy album "Future Politics".

 

Od czasu znakomitego debiutu „Feel it Break” Austra to - obok Grimes i Crystal Castles - wizytówka kanadyjskiego electro-popu.

 

Katie Stelmanis, która jako nastolatka uczyła się klasycznego operowego śpiewu założyła zespół z przyjaciółką ze szkolnych czasów Mayą Postepski (znaną także z projektu Trust), która zaraziła ją fascynacjami ze świata muzyki elektronicznej i techno / electro. Efektem ich przyjaźni i współpracy jest unikalny styl Austry, zachwycający mrocznym, nieco gotyckim, glamour i queer-popową zmysłowością.

 

„Future Politics” - trzeci album zespołu jest w karierze grupy pozycją wyjątkową. To nie tylko zbiór znakomitych piosenek, ale też swego rodzaju radykalny manifest na niespokojne czasy, jak mówi Katie:„zobowiązanie do walki z dystopią, mroczną wizją przyszłości (…) Nie chodzi o politykę, ale o przekraczanie granic na każdym polu”. Stelmanis w tej artystycznej walce wspierają: wspomiana już Maya Postepski, a także Dorian Wolf i Ryan Wonsiak. Kanadyjczycy stworzyli kolekcję utworów, które świetnie sprawdzą się zarówno na parkiecie jak i na słuchawkach, a równocześnie niosą mocne ideowe przesłanie na kolejny rok: wiarę w kreatywność, siłę wyobraźni, wspólny protest wobec ucisku i mrocznych czasów. To kompozycje, w których mocne beaty, syntezatorowe melodie i wspaniały głos Stelmanis budzą do życia, tańca, miłości. 

 

Stelmanis (z pomocą Postepski) nagrywała album w Montrealu i Mexico City. Wcześniejsze krążki zespołu: „Feel It Break” z 2011 i „Olympia” z 2013 oraz kilkaset koncertów zagranych przez 5 lat przyniosły bezcenne doświadczenie i potwierdziły sens tworzenia bez oglądania się na innych. Po kilku latach bez stałego adresu, Katie osiadła jednak w Montrealu, by przemyśleć na nowo swe artystyczne idee: „Wiedziałam, że na początku tworzenie tego krążka niewiele będzie miało wspólnego z muzyką. Musiałam znaleźć cel niezależny od mojego ego.” - wyznaje liderka grupy, która czas wolny od koncertowania poświęciła na uporządkowanie osobistych spraw i zaległe lektury.  

zobacz także

REKLAMA