REKLAMA

Women's Voices w Warszawie

09.06.2019, godz: 17.00

Centrum Praskie Koneser

WarszawaPlac Konesera 2
kup bilet
bilety od 89 zł

wykonawcy

WOMEN’S VOICES – Kobiety ratują planetę
Prawdziwa plejada kobiecych gwiazd rodzimej sceny muzycznej wystąpi na najnowszej edycji najbardziej sfeminizowanej trasy koncertowej w Polsce.
Edyta Bartosiewicz, Julia Pietrucha, Mela Koteluk, Paulina Przybysz oraz gościnnie Monika Brodka –  to artystki, które wystąpią w Warszawie podczas II edycji projektu.

Kobiety zajmują dziś coraz większe i ważniejsze miejsce na scenie muzycznej. Bezpowrotnie skończyły się już czasy, kiedy miały być tylko ładnymi wokalistkami, śpiewającymi cudze piosenki. Ich głos jest coraz bardziej słyszalny w różnych obszarach funkcjonowania sceny muzycznej. Oto jeden z najlepszych dowodów na to, że tak się dzieje: ogólnopolska trasa koncertowa, w której na pierwszym planie są właśnie kobiety. Tegoroczna edycja Women’s Voices składać się będzie z sześciu koncertów, które między czerwcem i październikiem odbędą się w: Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Szczecinie i Krakowie. 

Po raz kolejny dyrektorką artystyczną tego przedsięwzięcia będzie Paulina Przybysz, która postanowiła oprzeć się w tym roku na dwóch filarach. Pierwszy ma wymiar ideologiczny i wyraża się w haśle przewodnim tegorocznej trasy: „Kobiety ratują planetę”. Artystka chcę zwrócić uwagę na najważniejsze problemy współczesnego świata: polityczne, społeczne, ekonomiczne i ekologicznie. Uznała, że najlepszą drogą będzie zaprezentowanie działań podejmowanych w tych dziedzinach przez bardzo aktywne kobiety. Do udziału w trasie zaprosiła kilka z nich, które na żywo czy za pomocą nagranych wcześniej materiałów wideo będą prezentować swoją działalność i zachęcać do aktywności na różnych polach.

Drugi ważny pomysł tegorocznej kuratorki trasy ma przede wszystkim wymiar estetyczny, ale jest jednocześnie ważną deklarację Ideową. Przybysz postanowiła zerwać z drogim i pustym blichtrem, który z reguły towarzyszy tego typu wydarzeniom i wrócić do natury i do korzeni. Artystki, które będą występować na scenie, poprosiła, żeby zaprezentowały się w swoich codziennych, domowych strojach: dresach a może nawet pidżamach. Widz ma mieć, według Przybysz, poczucie, że trafił na zwykłą domówkę, prywatne spotkanie w dziewczęcej sypialni, a nie wielkie, wyszminkowane widowisko. Mimo, że koncerty będą się odbywać w dużych salach, publiczność ma mieć poczucie intymności i bliskości. 

 

 

REKLAMA