"Komuna". [RECENZJA]

Piotr Guszkowski 21-07-2016

Dramat obyczajowy Thomasa Vinterberga został na festiwalu w Berlinie potraktowany jako boleśnie aktualna metafora rozpadu mitu o solidarności demokratycznej Europy.

Choć współtwórca manifestu Dogmy ‘95 sięga do wspomnień z dzieciństwa spędzonego z rodzicami i siostrą w komunie, jego film nie przypomina rozliczenia z przeszłością. A osobliwa wspólnota z przedmieść Kopenhagi, której narodzinom towarzyszymy, daleka jest od wyobrażenia o hippisowskiej utopii zza oceanu.

Anna pragnie oddechu i przełamania życiowej monotonni. Dlatego przekonuje męża, by zamiast sprzedawać drogi w utrzymaniu dom, który odziedziczył po ojcu, znaleźli współlokatorów. Erik podchodzi do pomysłu sceptycznie, ale się godzi. Ten eksperyment będzie miał konsekwencje dla ich małżeństwa. Wkrótce Erik znajdzie pocieszenie w ślicznej studentce do złudzenia przypominającej Annę.

Jak zachowa się w tej sytuacji tytułowa komuna? Bo przecież sprawdzić może się dopiero wobec kryzysu, kiedy chodzi o coś więcej niż podział domowych obowiązków, wspólne posiłki i głosowania w błahych sprawach. Sen o egalitaryzmie okazuje się złudzeniem, mrzonką. Zdrowy rozsądek zostaje podporządkowany wierności ideałom – przyznanie się do ich zdrady oznaczałoby przecież uderzenie w fundament. Znamienne, że najbardziej cierpi na tym Anna, od której wszystko się zaczęło. Nagrodzona na Berlinale Trine Dryholm odmalowuje dramat bohaterki, która traci wszystko, przeżywa załamanie, godzi się na upokarzający układ.

Wspólnota została przedstawiona jako żywy organizm, potwór o niegroźnym wyglądzie zgrai ekscentryków, żywiący się ludzkim egoizmem. Nic dziwnego, że po premierze pojawiły się głosy, że Thomas Vintergberg odniósł się swoim filmem do obecnej sytuacji w Europie. Jednak „Komuna” sprawdza się także, a może przede wszystkim na płaszczyźnie osobistych tragedii i wyborów bohaterów. Reżyser dotyka trudnych emocji w sposób subtelny, wzruszający. Jego aktorzy nie szarżują, mimo że scenariusz niósł takie pokusy.

Dania, Szwecja, Holandia, 2015 (Kollektivet). Reż. Thomas Vinterberg. Aktorzy: Trine Dyrholm, Ulrich Thomsen, Helene Reingaard Neumann

zobacz także