Otwarcie T-Mobile Nowe Horyzonty: Almodóvar uwodzi widza „Julietą”

Piotr Czerkawski 20-07-2016

Pedro Almodóvar, stary znajomy wielbicieli T-Mobile Nowych Horyzontów, składa nam kolejną wizytę. Tym razem Hiszpan – w swych ostatnich filmach przypominający staruszka chcącego za wszelką cenę dostać się na młodzieżową imprezę – powraca odmieniony.

 

„Julieta” wydaje się zupełnie pozbawiona sztubackiego humoru „Przelotnych kochanków” i wysilonego ekscentryzmu „Skóry, w której żyję”. Zamiast tego Hiszpan oferuje nam szlachetną prostotę wyrastającą z inspiracji opowiadaniami noblistki Alice Munro.

Jednocześnie jednak Almodóvar wciąż robi to, co potrafi najlepiej – uwodzi widza. Tym razem czyni to za sprawą emocjonalnej szczerości, która zaskakująco rzadko otrzymuje kontrapunkt w postaci ironii. Reżyser pozostaje za to wysmakowanym stylistą.

Na zmysłową aurę „Juliety” jednakowo intensywnie pracuje scenografia, muzyka i kostiumy.

Nie bez znaczenia pozostaje także, fotografowana z czułością, uroda obsadzonej w tytułowej roli Adriany Ugarte. Wszystkie te elementy osiągają najwyższy punkt spełnienia w niezwykłej scenie erotycznej wybuchającej znienacka w sunącym przez nocną zimową Hiszpanię pociągu.

 

Twórcy „Porozmawiaj z nią” nie zadowoliłaby jednak wyłącznie rola dostarczyciela tego rodzaju krótkotrwałych rozkoszy. Almodóvar pragnie utrzymać satysfakcję widza przez całe półtorej godziny seansu. W tym celu oprowadza nas po labiryncie namiętności, w którym znajduje się miejsce na intensywne pożądanie i zapiekłą nienawiść, kłopotliwą słodycz zemsty i gorycz późniejszej pokuty. 

W centrum fabuły Hiszpan stawia relację matki i córki. Almodóvara wyraźnie fascynuje dynamika i złożony charakter tej więzi. Choć podpatrujący bohaterki reżyser ma w sobie coś z podglądacza, jednocześnie stara się zachować maniery dżentelmena. Nie wszystko, co wydarza się pomiędzy Julietą a Avą, musi zostać zracjonalizowane, wyjaśnione wprost, poddane wulgaryzującemu zabiegowi interpretacji. Za sprawą swego nowego filmu Almodóvar przypomina, że w kobiecym wszechświecie pociąga go przede wszystkim tajemnica.

21 lipca, godz. 17.30, 20.30

22 lipca, godz. 12.45

 

czytaj także

zobacz także