"Szalony mutant" i Lynch operowo. Na T-Mobile Nowe Horyzonty

Urszula Lipińska 14-07-2016

Podczas tegorocznej edycji festiwalu odbędzie się prezentacja dwóch oper filmowych – prapremiera „Zagubionej autostrady” Natalii Korczakowskiej na motywach scenariusza Davida Lyncha i Barry’ego Gifforda, oraz „River of Fundament”, najnowszego, opowiedzianego w trzech aktach dzieł a Matthew Barneya.

Autorką libretta do pierwszej z oper jest Elfriede Jelinek, zaś nad warstwą muzyczną „Zagubionej autostrady” Korczakowska współpracował a z Olgą Neuwirth - jedną z czołowych współczesnych kompozytorek.

Całość to utkany z odbić i materiałów wideo labirynt, w którym błądzą postacie znane z filmu Lyncha: Fred Madison/Pete, jego żona Renee i Mr Eddy. Wiążące tę trójkę podejrzenie Freda, że Renee go zdradza wiedzie ich do świata zmysłowych obsesji, przemocy, intymności i utraty kontroli, w którym rzeczywistoś ci nie sposób odróżnić od sennego koszmaru.

Wszystko przenika się, zapętla, wraca, burzy logikę i wychodzi z przewidywalnych ram. Podobnie dzieje się w operze Korczakowskiej, ogrywanej w niedawno otwartej przestrzeni wrocławskiego Narodowego Forum Muzyki i swobodnie przenikającej ze sceny za kulisy inscenizacji.

Szalony mutant robi operę

Z konwenansów i ram wyrywa się także „River of Fundament” – tak sama opera, jak i jej autor. „Szalony mutant” to tylko jedno z przydomków, którymi obdarzono Matthew Barneya w czasie jego trwającej już prawie trzy dekady kariery. Próbowano nazywać go także „mistrzem artystycznych urojeń ”, „obscenicznym mitomanem” czy po prostu prowokatorem, jednak każde z tych określeń okazało się nie tylko niewystarczające, co nawet nie zbliżające się do rozwiązania tajemnicy złożoności jego sztuki.

Urodzony w 1967 roku rzeźbiarz, performer, grafik, reżyser, twórca instalacji, aktor, producent, a nawet były model czerpie ze swoich różnorodnych doświadczeń, wiedzy pochłoniętej na studiach medycznych i na wydziale sztuk plastycznych oraz uprawianych przez niego sportów ekstremalnych.

Fascynacje Barneya idą dalej: w kino i jego gatunkowe schematy, ciało – jego możliwości oraz ograniczenia; przestrzenie - wraz z ich kolorami i fakturami, kulturowe tradycje przerobione według własnego uznania i bez zahamowań . To oczywiście zaledwie wierzchołek góry lodowej motywów i tematów interesujących autora tworzącego dzieła, z których każde kolejne wytycza nowe horyzonty w sztuce filmowej.

Wstrząsające filmowe doświadczenia

Nic więc dziwnego, że jego filmy - monumentalne i epickie, okrutne i poetyckie, urzekające i odstręczające - są doskonale znane nowohoryzontowej publiczności. Na wcześniejszych edycjach festiwalu można było obejrzeć cykle „Cremaster” i „Drawning Resistant”, a także nowelkę skomponowaną przez niego do mozaikowego „De Lama Lamina”.

Każde z nich to kawał niepowtarzalnego kina eksperymentującego z obrazem i dźwiękiem, niezwykłe wizualne oraz wyzwanie rzucone widzowi. „River of Fundament” z pewnością do tych pamiętnych, wstrząsających filmowych doświadczeń dopisze nowy rozdział .

 

czytaj także

zobacz także