Męskie Granie 2016. Nie tylko Podsiadło i Organek. Artyści mniej znani

Roksana Orlicka 21-07-2016

Trasa Męskie Granie 2016 rozpoczęła się na dobre. Bilety na wszystkie sześć koncertów wyprzedały się na pniu. Tegoroczny skład jest silny i różnorodny pod względem brzmieniowym. To okazja do tego, by odkryć zupełnie nową muzykę.

Męskie Granie jednoczy artystów, łączy doświadczonych i początkujących muzyków, ułatwia im współpracę. Artyści spotykają się nie tylko na scenie, ale również współpracują przy singlach, które są największą siłą Męskiego Grania. Utwory promujące trasę są pokazem najlepszych umiejętności muzyków. Jak tegoroczna ,,Wataha" Organka, Podsiadło i rapera O.S.T.R. 

Męskie Granie nie tylko Organkiem i Podsiadło stoi. Polecamy artystów, których występ może być okazją do poszerzenia muzycznych horyzontów.

Zamilska

Natalia Zamilska jest kobiecą twarzą polskiej elektroniki, gatunku zdominowanego przez mężczyzn. Artystka swoją twórczością udowodniła, że nie ma żadnych kompleksów. Bardzo szybki rozgłos przyniósł jej udostępniony w sieci utwór ,,Quarrel”.

Zamilska przełamuje wszelkie schematy, bawi się dźwiękiem, zaskakuje śmiałością.  Również dlatego, że nie boi się mówić o kłodach rzucanych pod nogi początkujących artystów. Z braku funduszy zrobiła swój atut i postawiła na kreatywność. Teledyski tworzyła z wykorzystaniem darmowych materiałów na licencji Creative Commons. Zamilska skupiła na sobie uwagę nie tylko polskiego środowiska muzycznego - jej utwór ,,Duel” został wykorzystany podczas jednego z pokazów Diora.

Xxanaxx

Xxanaxx istnieje od czterech lat, ale Klaudia Szafrańska i Michał Wasilewski od czasu wydania swojego debiutanckiego albumu w maju 2014 roku dojrzeli, wypracowali swoje niepowtarzalne brzmienie i są gotowi. Zachwycili nie tylko Polaków, za sprawą licznych koncertów ich muzyka rozbrzmiewała w całej Europie.

 Druga płyta " FWRD" ukazała się w czerwcu. Właśnie ze względu na ten materiał warto wybrać się na koncert duetu. Album jest inny, bardziej świadomy. Jest też pewnego rodzaju wyzwaniem, bo Klaudia po raz pierwszy śpiewa po polsku.

Agyness B. Marry

Jedna z nielicznych polskich artystek, która łączy delikatność z mocnym, gitarowym graniem. Jest odważna, zadziorna i pomysłowa. Śpiewa po angielsku, a najlepiej czuje się w rockowym klimacie. Pisze teksty, komponuje własną muzykę. Podczas koncertów stawia na minimalizm, nie próbuje przypodobać się publiczności spektakularną oprawą wizualną. Liczą się tylko dźwięki. Siłą jej muzyki jest gitara, perkusja i bas. I to jedyne instrumenty, które można usłyszeć na jej koncertach. Debiutancki album Agyness zachwycił środowisko muzyczne. Artystka nagrała płytę rockową, nieco surową,  ale nie straciła przy tym dziewczęcego uroku. Nie próbuje być na siłę przebojowa. I z tą naturalnością i bezpretensjonalnością bardzo jej do twarzy.

Podczas katowickiego koncertu Męskiego Grania Agyness zmierzyła się z muzyką Hey i poradziła sobie z tym karkołomnym zadaniem mistrzowsko.

Rysy

To projekt Wojtka Urbańskiego i Łukasza Stachurki. Doświadczonych muzyków, którzy wykorzystując swoje ogromne umiejętności, tworzą niebanalne dźwięki. Na ich debiutanckim albumie gościnnie wystąpili Justyna Święs z The Dumplings, Piotr Zioła i Baasch.

 Utwory, które wspólnie nagrali, zachwyciły branżę muzyczną. W krótkim czasie zaliczyli wiele ważnych imprez muzycznych -  m. in. na Open’er Festival. Są prawdziwym zjawiskiem na polskiej scenie elektronicznej. Ich muzyka jest chwytliwa, melodyjna, ale też wymagająca. Charakteru dodaje im towarzyszący w niektórych utworach przejmujący głos Justyny Święs.

Iza Lach

Iza Lach nigdy nie robi sobie przerwy od nagrywania muzyki. Wydaje się być artystką maksymalnie skupioną na swojej twórczości i procesie tworzenia dźwięków. Rozwija się nie tylko muzycznie, ale i tekściarsko. Pisze piosenki o miłości i udaje jej się nie ocierać o banał. Ma odwagę, by eksperymentować z brzmieniem. Właśnie ta gotowość do podejmowania wyzwań stanowi tajemnicę jej sukcesu.

 W momencie, gdy zdobyła licznych fanów na świecie i właściwie może spocząć na laurach, postanawia nagrać płytę po polsku. Iza tworzy od najmłodszych lat, ale naprawdę głośno zrobiło się o niej dopiero wtedy, gdy nawiązała współpracę ze Snoop Doggiem. Iza nie poszła jednak na łatwiznę i nie próbowała wykorzystać swoich pięciu minut jako trampoliny do szybkiej kariery. Skupiła się na rozwoju i poszerzaniu horyzontów muzycznych. Chce być kojarzona jako wszechstronna artystka, umiejętnie balansująca na granicy wielu gatunków.

Misia Furtak

Misia jest właściwie weteranką polskiej sceny muzycznej. Tworzy od wielu lat, ale lepiej poznać dała się jako basistka i wokalistka międzynarodowego zespołu Tres.b. Swoich kolegów ze składu  - Thomasa Pettita i Oliviera Heima - poznała w Danii, gdzie uczyła się w szkole muzycznej. Cała trójka pochodziła z różnych krajów, co paradoksalnie bardzo ułatwiło im kontakt i współpracę. Wspólnie nagrali kilka dobrych płyt, docenione przez krytyków i fanów. Wystąpili na najbardziej prestiżowych festiwalach muzycznych w Polsce - w tym na Open’er Festival i Off Festival.

Po dziewięciu latach muzycy postanowili zrobić przerwę od Tres.b i skupić się na karierach solowych. Dzięki temu Misia Furtak dała się poznać od zupełnie innej strony. Wydała swój własny krążek, na którym pojawiły się utwory z różnych etapów jej twórczości. Mimo to płyta jest spójna i konsekwentna. A każdy koncert wart uwagi. 

czytaj także

zobacz także